Archiwum kategorii ‘jak się oświadczyć’
wtorek, 8 Grudzień 2009
Rzeczywiście, jak na grudzień była cudowna, słońce i orzeźwiający wiatr… Ta muzyka, na dziedzińcu zamku królewskiego to był Vivaldi. Cóż innego można by sobie wymarzyć na taką chwilę…
Byłam tak zaskoczona, że nie mogłam wydobyć z siebie słowa. Oczy zaszkliły mi się w momencie… „Po stokroć TAK” – to były moje słowa.
Na moim palcu pojawił się śliczny, delikatny, złoty pierścionek.
Można porównać to do reklamy: Pierścionek – kilkaset złotych, Kwiaty – kilkadziesiąt, Wyraz twarzy ukochanej kobiety – bezcenny …
Nogi odmówiły mi posłuszeństwa i samo wstanie z kamiennego murka stanowiło problem, nie mówiąc już o kilku schodach, które stanowiły nie lada wyzwanie. Na szczęście mogłam wesprzeć się na ramieniu mojego „już” narzeczonego.
I rzeczywiście zaręczyny były niezwykle. Spontaniczne… nieoczekiwane… Rozkoszne…
I zapamiętamy je do końca życia, bo już wieczorem zostałam sprowadzona bardzo twardo na ziemię. Ucierpiałam i ja i samochód.
Ale to inna historia…
Tagi: najlepsze miejsce na zaręczyny, para, pierścionek, zaręczyny, związek
Kategoria: corvi, dominik, dorota, jak się oświadczyć, jaspis, miłość, najlepsze miejsce na oświadczyny, najlepsze miejsce na zaręczyny, para, zaręczyny, związek | Brak komentarzy »
wtorek, 8 Grudzień 2009
Był ciepły niedzielny poranek. Dorota od soboty u rodziców (mieszkaliśmy już razem). Wiedziałem, że pojechała z tatą na giełdę samochodową pooglądać auta (tak czasem mamy, po prostu jedziemy pooglądać co nowego). Dołączyłem do nich i wspólnie zwiedzaliśmy plac giełdy. Dorota raz zapytała co taki odwalony jestem, ale temat się szybko urwał.
Cała giełda zaliczona, więc trzeba jechać do domu. Byliśmy zaproszeni na obiad do rodziców Dorotki.
Poprosiłem ją, aby pojechała ze mną w jedno miejsce. Był grudzień, więc to, że była piękna pogoda pomogło w całej otoczce.
Zabrałem ją na dziedziniec Wawelu. Zatrzymałem Dorotę przy murku z prawej strony, gdzie zaraz jest restauracja skąd dobiegała wspaniała muzyka.
Klęknąłem i… i głos zaczął mi drżeć… Będziesz moją żoną?? Oboje zalaliśmy się łzami. Padło: TAK.
Pojechaliśmy do rodziców Doroty gdzie, aby stało się tradycji zadość przekupowałem ich kwiatami i ognistą wodą.
Tego dnia na pewno nie zapomnimy… na pewno – wypadki chodzą parami:)
Tagi: najlepsze miejsce na zaręczyny, najlepsze miejsce żeby się oświadczyć, oświadczyny, zaręczyny, związek
Kategoria: corvi, dominik, dorota, jak się oświadczyć, jaspis, miłość, najlepsze miejsce na oświadczyny, najlepsze miejsce na zaręczyny, para, szaleństwa, zaręczyny, związek | Brak komentarzy »